Dlaczego nie ma co krzyczeć na niższe oprocentowanie lokaty?

MilionBanki kuszą swoich klientów mniej lub bardziej atrakcyjnymi ofertami dotyczącymi zarówno lokat, jak i innych produktów.

Mimo to wybredny klient często znajdzie powód żeby ponarzekać zapominając, że bank nie prowadzi działalności charytatywnej i jest takim samym przedsiębiorstwem, mającym generować dochody, jak każde inne.

Przeciętny Polak w średnim wieku jest przyzwyczajony do czasów sprzed wielkich przemian gospodarczych.

Wielu osobom wciąż trudno przestawić się na system kapitalizmu i rynku, którzy rządzi się własnymi prawami, a my jako klienci mamy możliwość albo skorzystać z oferty, albo poszukać ciekawszej.

Żeby taka instytucja jak bank mogła prosperować normalnie,

czyli udzielać kredytów itp., musi skądś czerpać pieniądze.

Stąd właśnie pomysł na lokaty. Chcielibyśmy oczywiście na takiej lokacie zarobić jak najwięcej, podczas gdy oprocentowanie przeważnie jest raczej mizerne.

Wiadomo, że żaden bank nie zaproponuje nam lokaty z oprocentowaniem na poziomie kilkunastu i więcej procent, ponieważ wtedy przestałby być rentowny. Warto jednak spojrzeć na ten temat z nieco innej perspektywy.

Jeszcze kilka lat temu można było raczej pomarzyć o tym, że oprocentowanie lokat pozwala na zobaczenie jakiegoś bardziej znaczącego zysku. Wciąż jest to w dużej mierze uzależnione od naszego kapitału, ale z roku na rok oprocentowanie lokat rośnie. Oszczędzanie stało się dla wielu osób ważne, zważywszy na ostatni kryzys gospodarczy.

Stąd też duża konkurencja, a banki starają się pozyskać jak najwięcej klientów.